Zdarzyło Ci się kiedyś czuć, że Twoje życie nie należy do Ciebie? Że mimo starań, wciąż wpadasz w te same koleiny finansowe, wybierasz podobnie nieszczęśliwych partnerów, albo chorujesz na to samo, co Twoja mama?
W Ustawieniach Systemowych mówimy o lojalności rodowej. To niewidzialne więzy, które sprawiają, że z miłości do przodków, niesiemy ich nieszczęście. Tak chcemy nieświadomie pomagać, bo jeśli mama/tata przeżyją, to ja tez. Tak tez chcemy pokazać, ze zasługujemy na miłość, wartość i na to, żeby ktoś nas zauważył. I dlatego często nieświadomie zakładamy cudze buty:
Buty babci, która bała się pieniędzy, bo kojarzyły jej się z zagrożeniem.
Buty matki, która została zdradzona i przestała ufać światu.
Buty kogoś wykluczonego z rodu, kogo próbujesz teraz „uczcić” swoim brakiem radości.
Często także zakładamy buty kogoś wykluczone, by sowim życiem przypominać o nim. Jego przez nas wtedy widać.
Chodzenie w cudzych butach zawsze obciera. Powoduje rany, wycieńczenie i depresję. Bo nie da się dojść do własnego przeznaczenia w czyimś obuwiu.
Mój dar to widzenie tych „butów” na Twoich nogach. Dlatego, ze zbyt długo chodziłam w nie swoich.
Moje zdradzanie siebie i zakładanie z nieświadomej i rodowej miłości, cudzych butów, prowadziły mnie przez straty, depresję, wyczerpania i różne inne zawirowania życiowe, by dotrzeć do siebie i wreszcie zobaczyć, ze mam nie moje buty, na moich nogach. Wtedy też zaczęłam namierzać lojalność, która sprawia, że zdradzamy siebie, byle tylko „pasować” do bólu swojego rodu. Wtedy zaczynamy widzieć, ze w ogółe nie ma miejsca na swoje buty, mimo iż szafa jest ich pełna.
Czas zdjąć to, co nie Twoje. Oddać z miłością te ciężary przodkom i boso, z radością, pójść w swoją stronę. Wtedy dopiero można ubrać swoje własne buty na nogi by niosły tam, gdzie dusza chce. Życie wciąż na to czeka.
Odzyskać siebie, to odzyskać wszystko.
Jeśli masz dość obtarć i chcesz w końcu założyć własne buty – zapraszam Cię do mojego świata.
