Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu!

Zostałam obdarowana zaproszeniem w urodzinową podróż, które przyszło od mojej serdecznej przyjaciółki Asi. Miejsc miałam wiele do wyboru, a przyciągnął Rzym. Po raz kolejny, tym razem na celebrację, by smakować i świętować „dolce vita”! Rzym żyje życiem, tu wszystko jest przyjemne. To dolce vita i carpie diem!

Więc smakuję dwa w jednym 🥰

I poczułam sobą dlaczego to miał być Rzym! Tu doświadczyłam jeszcze głębiej, jak każda droga prowadzi do Rzymu. Do naszych narodzin w świecie fizycznym i do zdródla istnienia w świecie metafizycznym. Do tego kim w istocie jesteśmy.

Przypadków nie ma, są synchroniczności, pokazujące nam naszą wewnętrzną energię. Miałam tu właśnie być i jeszcze bardziej rozpoznać radość z narodzin i tego, że jestem.

Rzym to dla mnie symbol początku, a włoskie dolce vita to przepis, jak z życia korzystać, tego, które zostało nam podarowane. Podobnie, jak ten mój włoski urodziny dar od samego życia, by zobaczyć jeszcze głębiej, czym życie jest – radością!!

Miałam wiele dróg do Rzymu – najpierw poprzez życiowe zawirowania, dzięki którym szukałam zrozumienia, by trafić na ustawienia systemowe, totalną biologię, numerologię, human design, aż połączyło się to w jedno i doprowadziło do Ja Jestem. Do prawdy o sobie. Do źródła. Do dolce vita, które każdy ma w swojej esencji.

Dziś pracuję z ludźmi, łącząc ustawienia systemowe, totalną biologię i human design w jedną swoją przestrzeń pracy.

Kiedyś postanowiłam żyć prawdą, taką bez kłamstwa. Nie widziałam, że doprowadzi mnie to do tak głębokiej prawdy o nas samych i naszym istnieniu.

I tak zrodziła się moja osobista prawda na to wcielenie. Kocham zgłębiać to co nieświadome, tajemnicze, ukryte i schodzić jescze głębiej i głębiej w swoją istotę. Rozpoznawać najpierw siebie, by potem służyć innym. Nazywać to co nie wypowiedziane i blokujące to dolce vita.

Dziś widzę, jak całe moje życie przygotowywało mnie, by odkryć swoją esencję. Tu w Rzymie z okazji moich urodzin, widzę jeszcze głębiej.

Dziękuję Asia 🤍 i jestem wdzięczna, za tą obfitość, za te wglądy, których tu doświadczam, za nasze spotkanie, kiedyś dawno temu na ustawieniach, by potem na Filipinach wyruszyć w podróż z iluzji życia do prawdy.

W rozmowach mówię często – wszystkie drogi prowadzą do Rzymu. Z szacunkiem do losu każdego i drogi, jaką wybrał. Bez względu, która z Tobą rezonuje, idziesz w tym samym kierunku i wszyscy w Rzymie się spotkamy.

Dziękuję sobie za tą drogą, za to, że mogłam odkryć siebie, by teraz służyć innym.

Jestem wdzięczna za ludzi, którzy do mnie przychodzą i za to, że kiedyś, tam w Rzymie, umówiliśmy się na to spotkanie w tym

Życiu. Na te słowa, które mają przeze mnie przepłynąć, by rozświetlić do więcej dolce vita. W tym służę chętnie i z wielką radością.

Tym bardziej dziś chłonę jeszcze więcej Rzymu, przede wszystkim w sobie.

Ta podróż jest zupełnie inna. Jakbym była w zupełnie nowym Rzymie.

Tyle radości mnie tu spotkało! 😍

I z tej radości dzielę się tym bogactwem, które przeze mnie przepływa 😁

Dolce vita i carpe diem🎉🎉🎉

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Koszyk
Przewijanie do góry